Gra?yna ?urkowska wspomnienie Drukuj Email

GRA?YNA ?URKOWSKA /1944 - 2014/

"Przypomina? p?omyk ?wiecy drgaj?cy na wietrze" - tak zako?czy?em 30 lat temu, w wakacyjne miesi?ce 1984 r. w po?owie "stanu wojennego", nekrolog prof. Jakuba Litwina napisany do Studiw Filozoficznych po jego ?mierci. Redakcja opublikowa?a nekrolog bez tego poetyckiego zako?czenia... Dok?adnie te same s?owa mo?na by zadedykowa? jego najzdolniejszej uczennicy, prof. Gra?ynie ?urkowskiej, zwi?zanej ze ?rodowiskiem filozoficznym UMCS oraz Uniwersytetu Rzeszowskiego. Nale?a?a do pokolenia ktremu obce by?o "dorabianie si?", zajmowanie stanowisk, kariera, profity. To pokolenie wychowywane by?o w duchu epoki, gdzie marzono o przemienianiu ?wiata, i wedle takiego ducha kszta?towano ambicje. Jego liderem tego w Lublinie by? cz?onek KOR, student medycyny Andrzej Klimowicz i jego ?ona Ewa. Gra?yna nie by?a z charakteru dzia?aczk? spo?eczn?, mimo to wysz?a ze studentami na wiec "marcowy" w 1968 r./ . Uratowa? j? od zwolnienia z pracy wczesny Rektor G.L.Seidler/. W 1975 r. obroni?a doktorat o filozofii historii A.Toynbeego, a potem wyjecha?a z m??em- ktry wnet zmar? - do Australii, by po przewrocie politycznym w Polsce 1989 r ju? jako ?ona poznanego w Australii dzia?acza Solidarno?ci, przenie?? si? do stolicy Korei Po?udniowej, Seulu, do Ambasady Polski w tym kraju. Po kilku latach powrci?a do Polski, do pracy w Uniwersytecie MCS w ktrym w 2009 r. obroni?a dysertacj? habilitacyjn?, po?wi?con? znanemu w Australii filozofowi - uchod?cy Janowi Srzednickiemu.W ostatnich latach po?wi?ci?a si? intensywnie budowaniu w?asnej filozofii, eksponuj?cej poj?cie r a d y k a l n o ? c i. Nie chodzi?o o radykalno?? w sensie skrajno?ci, zuchwa?o?ci i maksymalizmu, ale o to znaczenie, jakie wi??e si? ze s?owem ?aci?skim radicalis /radix,radicis/- korze?. Nawi?zywa?a do socjologicznej teorii "wykorzenienia"/ zbli?onej dla przewodniej idei buntw studenckich Marca 68, czasw Jej buntowniczej m?odo?ci - "alienacji". Poszukiwa?a drogi, aby z a k o r z e n i e n i e cz?owieka w sobie i ?wiecie by?o mocne i twrcze, kreuj?ce i rozwijaj?ce ?ycie w ca?ej jego pe?ni. Z korzenia wyrasta ro?lina, czasem wielkie drzewo.By?a blisko wydania ksi??ki podsumowuj?cej te badania i rozmy?lania. Miejmy nadziej?, ?e ksi??ka mimo tego si? pojawi. Nie godzimy si? ze ?mierci? Gra?yny. Nie zniknie Ona z naszej pami?ci i z kultury,ale jak zielona ro?lina b?dzie ros?a nadal.

                                                         Stefan Symotiuk