Zlot XV Wiatrakowo 2015 Drukuj Email

XV ZLOT FILOZOFICZNY

Wiatrakowo 10 -12 kwietnia 2015 r

CZ?OWIEK: S?ABO?? I MOC

Tezy do dyskusji

Obecna mieszanina neoliberalizmu i konsumpcjonizmu wytworzy?a typ osobowo?ci b?d?cy hybryd? Narcyza z Midasem. Uwiedziony mira?em sukcesu d??y on do zdobycia maksimum dbr materialnych i presti?owych, maj?cych mu zapewni? uznanie podobnych sobie Narcyzo- Midasw. Has?o jakie go zach?ca do pogoni za zdobycz? w wy?cigu szczurw brzmi: jeste? tego godny, Nie domaga si? ono jednak spe?nienia ?adnych wst?pnych warunkw. Poj?cie godno?ci zyskuje ten sposb odwrcony sens w stosunku do tradycyjnego, kiedy to godno?? przypisana by?a ka?dej ludzkiej istocie ubezpieczaj?c j? od redukcji do poziomu zwierz?cego. To tylko jeden przyk?ad ob?udnej neo- libero- mowy, maskuj?cej fa?szyw? ideologi? tej ekonomiczno- mentalnej formacji. Zach?caj?c w s z y s t k i c h do odniesienia zsakralizowanego sukcesu, nak?ania ich te? ona do kreatywno?ci. Obydwa te terminy nios? ze sob? fa?szywe tre?ci wynikaj?ce z ho?dowania idolowi Rynku Gra Rynkowa, wykazuj?ca tendencj? do zagarni?cia wszelkich obszarw spo?ecznego i prywatnego ?ycia, jako swj regulator zak?ada anonimow? niewidzialn? r?k? rynku.   Aby w niej wygra?, cz?owiek musi zamieni? si? w Baumanowskiego Gracza, od ktrego wymaga si?, aby by? oryginalny - kreatywny ale zarazem standardowy, albowiem regu?y gry wyznaczane s? przez zinstytucjonalizowane i zbiurokratyzowane korporacje. Zatem twrczo?? ma mie?ci? si? w ?ci?le przez nich wytyczanych. Godz?c si? na nie, cz?owiek musi zrezygnowa? z w?asnych d??e?, celw, a przede wszystkim warto?ci. Uzna?, i? jedyn? i ostateczn? warto?ci? jest zysk, a on sam te? jest jej podporz?dkowany. Tym samym godzi si? na rol? pionka, dowolnie przestawianego przez wi?kszych Graczy.

Gra Rynkowa, przekszta?caj?c si? w uniwersalna Gr? Spo?eczn?, nie potrzebuje bowiem nieprzewidywalnego Cz?owieka, a tylko zdyscyplinowanego Gracza, wzgl?dnie Pionka. Dopuszcza tylko dwie pozycje: sukces zwyci?zcy oraz pora?k? przegranego. Obaj musz? si? wyzby? atrybutw cz?owiecze?stwa: potencjalny zwyci?zca zabija w sobie ludzkie odruchy; wra?liwo?ci, solidarno?ci, wsp?czucia, na rzecz cech wilczych lub szczurzych: agresywno?ci bezwzgl?dno?ci, i cynizmu, natomiast pokonany uznaje si? za bezradn? ofiar? w?asnej s?abo?ci .Paradygmat Gry Spo?ecznej oparty jest na modelu bezlitosnej walki o spo?eczny byt. Stawk? i wygran? jest w niej zysk: dobrobyt i presti?, za? przegran? ich brak. Zarwno przegrani, jak i wygrani ulegaj? w tej grze odcz?owieczeniu. Rezygnuj? bowiem z fundamentalnych atrybutw cz?owiecze?stwa, w szczeglno?ci za? z w ? a s n e j w o l i.

Walka o byt wymaga w o l i m o c y, co w gruncie rzeczy jest kryptonimem ??dzy posiadania, u?ywania, korzystania z s i ? y pieni?dza. Pieni?dz jako ?rodek do celu, przemienia si? w cel sam w sobie. Milionerzy pomna?aj? swoje miliony, n?dzarze, wegetuj?cy na pograniczu minimum egzystencjalnego, staj? si? ich wsp?czesnymi niewolnikami, ch?tnymi do podj?cia pracy podtrzymuj?cych zyski oligarchw..

Paradygmat Gry jest jednocze?nie dominacj? Si?y. Razem stanowi?   samonap?dzaj?cy si? mechanizm w rynkowym automacie do spo?ecznej gry. Obydwie uczestnicz?ce w niej strony: w?a?ciciele automatw i ich pracownicy rwnie? ulegaj? degradacji do roli automatw.

W tej sytuacji pojawia si? drastyczne i blu?niercze pytanie: czy cz?owiek jako Cz?owiek jest w ogle potrzebny?

Aby je podj?? i rozwa?y? , nale?y generalnie zmieni? sposb my?lenie. Odrzuci? degraduj?cy i uw?aczaj?cy cz?owiecze?stwu Paradygmat Si?y na rzecz Paradygmatu Mocy. Jednak?e tym razem s?owo moc musi zmieni? swoj? tre??. Zamiast woli mocy, ktra realizuje si? przez powi?kszanie obszaru hegemonii, posiadacza i w?adcy, chodzi tym razem o moc woli poszczeglnej osoby. Je?li bowiem dotychczasowy, bierny pionek w grze ma odzyska? cz?owiecze?stwo, musi uruchomi? w sobie w?asn? wol?, ktrej zrzek? si? wchodz?c do Spo?ecznej Gry. Jest ona mu niezb?dna nade wszystko po to, aby mg? si?   wyzwoli? presji narzuconego mu scenariusza: wygrany versus przegrany.

Takie przekszta?cenie bezwolnego cyborga w autonomiczn? ludzk? istot?, wymaga ogromnego wysi?ku mentalnego. Jego celem jest odrzucenie koncepcji ?ycia jako gry, po to, by na powrt przywo?a?   jego   uj?cie jako   dramatu.

Wywodz?cy si? ze staro?ytno?ci model ludzkiego dramatu jako zmaganie si? z przeciwie?stwami ?ycia i losu, k?adzie nacisk na rol? samodzielnych wyborw , samostanowienia o tym, kim i jakim chce by? poszczeglny cz?owiek. Osoba ludzka staje si? w nim indywidualnym bohaterem, ktremu raz zdarzaj? si? sukcesy, a innym razem pora?ki. Ale jedne i drugie do?wiadczenia przyjmuje jako okazje do wewn?trznego rozwoju i doskonalenia. W takiej walce z losem, ale i z samym sob?, mo?e on zachowa? wra?liwo?? na podobne zmagania innych. Daj? mu te? one okazje do hartowania charakteru i niepowtarzalnej osobowo?ci. S?abo??, jakiej doznaje, nie jest znamieniem bezradno?ci; przeciwnie- wyzwaniem po si?gni?cie do rezerwuaru innego rodzaju si? si? moralnych i duchowych. To w?a?nie w nich tkwi ?rd?o ludzkiej mocy. Wystarczy jedynie uruchomi? w sobie pragnienie mocy woli - u?y? osobistej woli do borykania si? z przeciwno?ciami ?wiata i w?asnymi u?omno?ciami. Tak w?a?nie poczynali sobie zarwno greccy herosi, jak i chrze?cija?scy ?wi?ci, czy generalnie wybitni ludzie.

W paradygmacie Mocy Duchowej nie ma miejsca na nieub?agany zewn?trzny determinizm. J?ka?a Demostenes staje si? wielkim oratorem, a przykuty do   wzku Hunthington - ?wiatowym autorytetem naukowym. Moce Duchowe, w przeciwie?stwie do si? fizycznych i psychicznych, s? nieograniczone. W tego rodzaju walce s?aby fizycznie Dawid odnosi zwyci?stwo olbrzymim i mocarnym   Goliatem.

*

W trakcie naszych obrad pragniemy rozwa?y? mo?liwo?ci i szanse, jakie dla wykluczonych- sierot neoliberalizmu- stwarza taki sposb postrzegania ludzi. Zastanowi? si? nad wszelkimi przejawami ludzkich kalectw, u?omno?ci, niepe?nosprawno?ci oraz odkry? potencje, jakie tkwi? w ?wiadomym ich przekszta?caniu w zalety.   Rzekoma bezsilno?? mo?e wyzwala? potrzeb? przekraczania siebie w kierunku heroicznego przekraczania w?asnych cielesnych i psychicznych ogranicze?.

Pragniemy nawi?za? do idei naszej nieod?a?owanej przyjaci?ki, profesor Gra?yny ?urkowskiej, g?osz?cej potrzeb? rebelii w filozofii:

Podstawowym zadaniem filozofii nie jest opisywanie ?wiata, lecz przede wszystkim utrzymywanie ludzkich umys?w w stanie intelektualnej sprawno?ci, przyzwyczajanie ich do przekraczania wytworzonych przez tradycj? wzorw bezradno?ci. Filozofia rodzi si? z buntu, a nie ze zdziwienia: filozofowie s? z natury rzeczy rebeliantami. Wszyscy znacz?cy twrcy kultury, religii, nauki i filozofii byli radyka?ami ( etymologicznie rebelia oznacza bunt (od s?owa rebelio).

Przewidujemy dwa sposoby realizacji tego zamiaru:

  1. Teoretyczne referaty na temat ludzkich u?omno?ci i sposobw radzenia sobie z nimi.
  2. Dyskusj? nad problemem tzw. niepe?nosprawno?ci z udzia?em osb, ktre tak zosta?y zakwalifikowane

 

Jadwiga Mizi?ska                                                         Andrzej Sikora

             Gospodyni Zlotu                                                           Ataman Zlotowy

                            

                                                        Kacze Do?y, 12 luty 2015

                                                                                Czytaj te?: POZLOTOWO